Nasza półka z glinianymi cudeńkami już znowu pełna, za chwilę będzie pusta bo małe gliniane ptaszki i wiewiórki zanim zdążą wyschnąć, już są zabierane do domu. I tak będzie do końca roku raz półka pełna, raz pusta. Hmmm... gdyby ten klocek gliny był choć trochę lżejszy, niematotamto, zapas gliny musi być :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz